felicja

Imię i nazwisko
felicja
Lokalizacja
Warszawa
WWW

I'm just lucky

  • Środa, 29 września 2010

  • Poniedziałek, 8 marca 2010

    • 22:27

      Jak mi się znowu śnieg przyśni, to nie ręczę...

  • Sobota, 30 stycznia 2010

    • 16:54

      GG się odblokowało. czyżby śniegi ruszyły?

  • Poniedziałek, 25 stycznia 2010

    • 21:53

      Na mrozy - gorączka

  • Środa, 13 stycznia 2010

    • 23:15

      Wszystko mam w 3D...

  • Piątek, 1 stycznia 2010

    • 14:52

      #Nowy Rok powinien być 1 marca.

    • 14:51

      Myślałam, że w pakiecie z mrozem i śniegiem jest jasne niebo, a tu ciemna figa :(

  • Czwartek, 31 grudnia 2009

    • 19:22

      Własciwie mogę skorzystać z listy postanowień na 2009. niewiele się zmieniło ;)

  • Wtorek, 29 grudnia 2009

    • 21:55

      Balować czy nie balować, oto jest pytanie

  • Wtorek, 22 grudnia 2009

    • 22:19

      Wesołych Swiąt wszystkim! Niech się radości mnożą jak kula sniegowa :)

  • Sobota, 19 grudnia 2009

  • Niedziela, 13 grudnia 2009

    • 10:23

      Jak mi się nic nie chce. Pewnie dziś niedziela

  • Poniedziałek, 30 listopada 2009

    • 22:23

      Czemu te banki ciągle do mnie piszą...

  • Poniedziałek, 23 listopada 2009

    • 22:38

      Mogliby pisać w tiwigajdach, o której godzinie lecą jakie reklamy. Ciągle przegapiam moje ulubione.

    • 22:27

      Zrób to sam

  • Sobota, 21 listopada 2009

  • Niedziela, 15 listopada 2009

  • Sobota, 14 listopada 2009

    • 21:51

      Nieróbstwo wyczerpuje ;)

    • 19:04

      Jak miło: jutro niedziela :)

  • Czwartek, 5 listopada 2009

    • 11:09

      Odwieczna wojna otwieraczy okien z nieotwieraczami. Jest krwawo, bo wszyscy stłoczeni w jednym okopie, hehe.

  • Sobota, 31 października 2009

    • 20:25

      bąbelki po szychcie

    • 11:36

      #zlotamysl Felicji: Niespodzianki to zdarzenia, których zapowiedzi nie dostrzegamy.

    • 11:35

      Dobrze, że słoneczko było rano.

    • 11:34

      tak, tak, pracujacy weekend...

  • Środa, 28 października 2009

    • 08:26

      Miły poranek. Wszystkim życzę:)

  • Wtorek, 27 października 2009

    • 20:02

      Nie ma to jak otworzyć pocztę Pandory w wigilię powrotu do pracy. (Deszczyk, ach to ty..)

    • 19:42

      Aster chyba chce wypromować cyfrowy #dekoder. W analogu zaczęło śnieżyć.

    • 11:49

      słońce było, ale się zmgliło

    • 09:05

      Słońce!!

  • Poniedziałek, 26 października 2009

    • 11:03

      Ewolucja za nami nie nadąża. Inaczej rodziłyby się już dzieci z bluetoothem i wyjściem usb.

  • Niedziela, 25 października 2009

    • 17:12

      Leżanka. Może trzeba było pojechać na weekend do K.?

    • 16:53

      Jeszcze późny przegląd #prasy: najwyraźniej nie jestem niczyim targetem. Szkoda, że nie ma #gazet dla czytelników.

    • 16:51

      Chyba sobie zrobię wczesny wieczór filmowy.

    • 16:49

      Gdzie dwóch się kłóci, nie ma miejsca dla trzeciego. #motto #zlotamysl

    • 09:33

      Miało być słońce:( I czemu jest tak wczesnie, skoro już wpół do jedenastej?

  • Piątek, 4 września 2009

    • 14:39

      Robi się tak zimno, że chyba zacznę nosić buty

  • Środa, 2 września 2009

    • 17:24

      Mój komputer się onanizuje. To jedyne wytłumacznie: nic nie robi, a zuzycie procesora =100.

  • Sobota, 8 sierpnia 2009

    • 11:04

      Wracamy do cywilizacji. To jest ulica. A to samochód. I jeszcze jeden. I kolejny. O, komputer, jak dziwnie...

  • Poniedziałek, 27 lipca 2009

    • 20:45

      Ale jakbym nie poszła, to chyba by zadzwonili?

    • 20:44

      Nie mogę sobie przypomnieć, czy byłam dziś w pracy.

    • 10:32

      Tak trzymać, proszę lata:)

  • Niedziela, 26 lipca 2009

    • 22:37

      Zaczyna się. Tęsknię.

    • 22:18

      A może by tak iść wcześniej spać?

  • Sobota, 25 lipca 2009

    • 20:17

      Znowu wichry niespokojne.

    • 13:35

      Tak wygląda u nas plan urlopów. X mówi: jak w poniedziałek nie przyjdę, to znaczy, że poszłam na urlop.

    • 10:41

      Kto mnie pocieszy, kiedy mam doła? Ex, tylko ex.

  • Sobota, 18 lipca 2009

    • 16:42

      Próbuję sobie przypomnieć grzechy, za które muszę pracować w taki upał.

  • Środa, 15 lipca 2009

    • 20:54

      A tu taka wtopa. czuję się podle. Za to szefowa zachowała się na poziomie - szacun.

    • 20:52

      Fatalny dzień w pracy... wszystko było sprawdzone i dopięte na ostatni guzik.

  • Niedziela, 12 lipca 2009

    • 22:44

      Oj, muszę coś zrobić ze swoim lenistwem. Tylko tak mi się nie chce...

  • Wtorek, 7 lipca 2009

    • 22:06

      Przez chwilę było tak ładnie...